Konferencja Gospodarki Elektronicznej

28 maja 2010

Było o e-administracji i o gospodarce elektronicznej w Polsce – z punktu widzenia urzędników. Jakoś mnie nie porwało, ale może dlatego, że zbyt dużo tematów postanowiono omówić w jeden dzień.

Ogólnie nastroje minorowe, szczególnie w zakresie e-administracji i jej poziomu w Polsce. Dyrektor Departamentu Gospodarki Elektronicznej w Ministerstwie Gospodarki pokazał nam system e-puap, a raczej jego zaczątki. Cóż… biorąc pod uwagę, że system wystartował 15 kwietnia 2008 roku można by oczekiwać więcej...

Mizerny poziom rozwiązania jest tłumaczony spowolnieniem gospodarczym i ogólnym zastojem w urzędach, ale po pierwsze – w te systemy naprawdę inwestuje się duże pieniądze, koszt e-puap to 35 mln zł i można w zasadzie powiedzieć że projekt zakończył się niepowodzeniem, a koszt e-puap2: 185 mln zł , a po drugie – urzędy mają przecież ludzi do tego, a dobrze wdrożone narzędzie tego typu mogłoby znacząco usprawnić pracę w urzędach i pokazać, że jakaś część pracujących tam urzędników jest po prostu niepotrzebna. Może właśnie dlatego urzędy są takie oporne, a może po prostu brakuje tam ludzi, którzy byliby w stanie to obsłużyć. I spowodowałoby to konieczność zatrudnienia nowych ludzi i kolejne koszty...

A.M.